Miasto L
W dni powszednie i w weekendy, ku niezadowoleniu całej masy doświadczonych kierowców, kieleckie ulice wypełnione są L-kami, samochodów szkół nauki jazdy jest tam cała masa. A pomiędzy nimi zdarzy się i egzaminacyjny, na który kursanci spoglądają jednocześnie z obawą o własny egzamin i współczuciem dla delikwenta, który doszedł tak daleko. Po mieście jeżdżą nie tylko młodzi adepci bezpiecznej jazdy z kieleckich szkół, ale też wszyscy ci, którzy zapisali się na kursy prawa jazdy w szkołach w mniejszych, okolicznych miastach, takich jak Staszów, Miechów czy Jędrzejów. Stąd w sobotni poranek tak wiele L-ek pojawia się w Kielcach. Kursanci pilnie uczą się włączania się do ruchu na rondzie odwrotnym oraz odwiedzają mityczne miejsca, gdzie można zostać oblanym. Słowem ćwiczą wszystko to, co może ich w mieści spotkać na egzaminie. Nie wszyscy zdają za pierwszym razem, ale rzadko kto zdaje sześć. Może tajemnica tkwi faktycznie w łatwym komunikacyjnie mieście, a może zupełnie gdzie indziej czyli w dobrych szkołach jazdy.
Tagi: egzamin, Kielce, kurs prawa jazdy, L, szkoła jazdy






